Znaleźliśmy miejsce!
Autor: Tomek » Listopad 11, 2017
Aktualności Bez kategorii

W ostatnim okresie nie byliśmy za bardzo aktywni na zewnątrz, ani nie podejmowaliśmy konkretnych działań organizacyjnych. Wiązało się to nie tylko z letnio-wakacyjnym rozprężeniem. Przede wszystkim nasze myśli pochłaniało rozważanie nad miejscem, które „odkryliśmy” podczas lipcowych warsztatów, jako docelowej lokalizacji naszej ekowioski. I rzeczywiście ostatnio podjęliśmy decyzję, że Grzybów (woj. mazowieckie) jest wioską, w której będziemy chcieli się osiedlić.

Co ciekawe, o naszym wyborze nie zadecydowały czynniki, które jeszcze niedawno wydawały się nam kluczowe, np. walory krajobrazowe, czy cena ziemi. Raczej poczuliśmy, że Bóg zaprowadził nas do ludzi, z których doświadczenia i wiedzy będziemy mogli dużo skorzystać i z którymi mamy bardzo podobne marzenia i cele. Zobaczyliśmy, że w Grzybowie istnieje już dzieło, które potrzebuje kontynuacji, a wspaniale się uzupełnia z naszym pomysłem założenia chrześcijańskiej ekowioski.

Nie będziemy tu pisać o tym wszystkim, co dzieje się w Grzybowie pod patronatem mieszkających tam Ewy i Petera Stratenwerth. Można na ten temat poczytać na stronach internetowych stowarzyszenia Ziarno i Ekologicznego Uniwersytetu Ludowego. Dla nas najistotniejsze jest bowiem to, co „niewidzialne” i co trudno opisać słowami. Możemy jedynie spróbować podkreślić jeden aspekt: otwartość na każdego człowieka, niezależnie od jego statusu, poglądów, narodowości, itp. U Ewy i Petera miejsce dla siebie odnajdują zarówno sąsiedzi ze wsi, ekscentryczni artyści, młodzi ludzie poszukujący swojej drogi życiowej, profesorowie z wyższych uczelni, czy „zwariowani” eko-wolontariusze. A sami Ewa i Peter stanowią najlepszy przykład tej otwartości, łącząc w swoim małżeństwie nie tylko różne narodowości, ale też różne wyznania chrześcijańskie. Nas właśnie chyba ten duch miłości i akceptacji najbardziej przekonał, że to w Grzybowie odnajdziemy miejsce przygotowane nam przez Boga.

Cieszymy się więc podwójnie. Po pierwsze z tego, że zakończyliśmy tak ważny etap naszego projektu, a po drugie z tego, że rozpoznajemy to jako znak i potwierdzenie od Boga, że to On czuwa i panuje nad całością naszego przedsięwzięcia.

Autor: Tomek » Listopad 11, 2017